nocne wczoraj zapiski

sierpień 29, 2009

jest dobrze.

jest tak dobrze, że nawet powietrze pachnie inaczej, jakby lepiej.

zaciągam się.
(Tobą też, bo sama już nie palę)

na wakacjach na

sierpień 4, 2009

     Z racji urodzenia przynależę do czegoś, co zwykło się nazywać hołotą. Jesteśmy grupą liczną, dyskretną, o niezwykle silnym braku przekonań. Naszą pracą, milczącą i nieustanną, przyczyniamy się do stagnacji społecznej, wielkie historyczne zmiany prześlizgują się po nas, nie chcemy zajmować stanowisk, nie aspirujemy do uznania ani szacunku naszych przełożonych, ani nawet nam równych. Nie posiadamy cech dystynktywnych, jesteśmy ekspertami w sztuce rutyny i partactwa.

od Eduarda Mendozy spisane z Przygód fryzjera damskiego. opis wydał mi się przeuroczy. poza tym niewiele. zaczęło się dobrze, ale potem lekko zmęczył ten ton ironiczny,
niby prześmiewczy, taki zbyt prze właśnie. stąd jeden cytat tylko.

za to Olga Tokarczuk i jej Anna In w grobowcach świata gęsto pozaznaczana ołówkiem .
aż zrodziła się pokusa zapisywania tego w jakimś konkretnym miejscu.
by nie uleciało.

wakacje tak właśnie mijają – na czytaniu, czasem wręcz połykaniu książek. a poza tym rozmaicie miejsko, sielsko, nawet anielsko…
było.

teraz praca.