trochę lata
grudzień 31, 2008
od kilku dni z utęsknieniem wypatrywałam w okno i oto wreszcie – słońce. a od przedwczoraj mam różowy poniedziałek. na sobie.
zatem, idąc za ciosem – trochę lata w środku zimy:

się spełniam ostatnio manualnie. próby nieśmiałe acz widoczne. na uszach zwłaszcza ( zwłaszcza na parapecie).
a do tego zapach.
¡Feliz Navidad!
grudzień 25, 2008
Tak nieśmiało tak, ale pozwalam sobie tu życzenia złożyć. Oficjalnie i publicznie i … no.
Samych gwiazdek z nieba. Co by życzenia się spełniały.

strukturalnie dość
grudzień 14, 2008
coś jak pamiątka z wakacji, troszkę spóźniona, ale myśl o niej dojrzewała już od dawna
i oto…
a poza tym niedziela: kawa, “Mistrz i Małgorzata” w ramach przypomnienia,
powolność. (po wolność)











