herbata z cytryną
kwiecień 2, 2008
kawy od tygodnia nie, mimo zarwanych nocy, jakoś tak, i można żyć, ale zaczynam tęsknić
za tym smakiem i zapachem
w zlewie klasyczna góra naczyń piętrzy się wyniośle,
na kuchence klasyczne plamy (nie od kawy, bo tej, jak wiadomo, od tygodnia nie, ale…)
po kątach klasycznie zbierają się tumany sierści i kurzu,
na oknach za to wielce oryginalne w swej wielkości i nieprzejrzystości zacieki.
trza ogarnąć tę przestrzeń.
kiedyś.
tymczasem nałogowo wręcz piję klasyczną herbatę z cytryną i cukrem.
mniam.
“w zlewie klasyczna góra naczyń piętrzy się wyniośle” – o! znam to, pozdrawiam.