znikam

kwiecień 29, 2008

znika
znik
zni
zn
z
.

dzień dobry

kwiecień 25, 2008

niech to będzie dobry dzień
dla wszystkich
dla wszystkich kobiet
dla wszystkich mężczyzn
a w szczególności dla Ciebie

i…

kwiecień 13, 2008

dziwnie tak, gdy po dwóch latach świadomości, że muszę coś zamiast cieszyć się chwilą, nie muszę już.

wraca jeszcze to paranoidalne poczucie czasem.

ale teraz nie muszę już nic.
teraz mogę ewentualnie chcieć.
i aż cieszy niezmiernie, że jeszcze tyle chcę.
że chce mi się.

żyję.

wiosennie

kwiecień 13, 2008

minął ten weekend
oj, bardzo

i ciepło bardzo i promiennie tak jakoś, mimo wiatru i deszczu.

i fajne to, że choć kontakt codziennie niemalże permanentny i cały weekend razem, to żal się rozstawać, gdy każde w swoją stronę idzie.
i choć nie pierwszy raz to, nadal niesamowitym mi się wydaje, że dwoje ludzi spędza ze sobą tyle czasu i ciągle więcej i więcej chce, i że tak.

i nawet jak każde miałoby zniknąć w swoim świecie i nie powiedzieć już do siebie nic, prócz “dobranoc” i “na którą jutro do pracy?” i wtulić się w siebie i zasnąć, to jakoś mi miło się ta wizja przedstawia.

[a'propos literki mojej ulubionej - coś mi się stało w komunikatorze i zamiast imienia w miejsce nicku jest "i", hm]

dobranoc

czuję obecność Mężczyzny w mieszkaniu:

Twoje spodnie i koszulka w szafce;
przełożone drzwi lodówki na odpowiednią stronę;
naostrzone noże;
wołowinka usmażona na smakowo;
wykładzina zniknęła z łazienki;
piwo w lodówce :)

jeszcze okna czekają na rozkręcenie
ściany – na pomalowanie
nowa wykładzina czeka na położenie

i ja

powoli oswajam się z tą myślą

 

herbata z cytryną

kwiecień 2, 2008

kawy od tygodnia nie, mimo zarwanych nocy, jakoś tak, i można żyć, ale zaczynam tęsknić
za tym smakiem i zapachem

w zlewie klasyczna góra naczyń piętrzy się wyniośle,
na kuchence klasyczne plamy (nie od kawy, bo tej, jak wiadomo, od tygodnia nie, ale…)
po kątach klasycznie zbierają się tumany sierści i kurzu,
na oknach za to wielce oryginalne w swej wielkości i nieprzejrzystości zacieki.

trza ogarnąć tę przestrzeń.

kiedyś.

tymczasem nałogowo wręcz piję klasyczną herbatę z cytryną i cukrem.
mniam.