może powinnam jutro zapisać, bo pewnie, jak 29 lutego, nie zdaża się często, by mężczyzna tak w domu tak wziął i upiekł tak chleb tak po prostu,
ale że piecze dziś, zatem trzeba uwiecznić

ingredientes:

4,5 szklanki wody
1 kg mąki pszennej
1 paczka otrębów pszennych 
150 g słonecznika lub innych przysmaków 
10 dkg drożdży 
1,5 łyżki soli 
1 łyżka miodu 

preparación:
drożdże rozpuścić w szklance wody z miodem,
jak zaczną rosnąć wlać do reszty składników, czyli mąki, otrębów, słonecznika czy innych przysmaków, soli i 3,5 szklanek wody.
mieszać rękoma (najprzyjemniejsza część imprezy ;>) aż odklejać się będzie od dłoni.
wlać do foremki/foremek nasmarowanych olejem.
piec ok. 1h’15 w temp. 150-200 stopni.

wierzch można posmarować również olejem, by miał smakowity połysk,lub posypać sezamem w kształt serca ;)  

Odpowiedzi: 6 do “mężczyzna piecze chleb”

  1. microust powiedział/a

    no czasem tak się zdarza – życie ;)

  2. m@k powiedział/a

    hehe, a jak smakuje! (mam na mysli domowy chleb, a nie domowego mezczyzne…)

  3. kociszlak powiedział/a

    się zdarza a nie zdaża, chlip

    i zderzyć z ortografią też się można czasami, ech

  4. kociszlak powiedział/a

    smakuje nieopisanie – tak domowo, tak chlebowo, tak… spróbuj

  5. m@k powiedział/a

    znam ten smak bardzo dobrze, choc tu nie tylko o smak sam chodzi, lecz o chrupkosc skorki, o delikatnosc miazszu, o zapach – niepowtarzalny, o kolor i konsystencje… i przypomina sie tylko: “…do kraju tego, gdzie kruszyne chleba podnosza z ziemi przez uszanowanie dla darow nieba, teskno mi… Panie.”

  6. kociszlak powiedział/a

    nic dodać, nic ująć :>

Napisz odpowiedź